Ładowanie
03.08.2021 r.


Odszedł Profesor Tomasz Wesołowski

 

CYTAT. Profesor Tomasz Wesołowski w Białowieskim Parku Narodowym.

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Tomasz_Wesolowski.jpg, © Beata Hyży-Czołpińska 2020.

 

 

  

Tydzień temu, 27 lipca, zmarł Profesor dr hab. Tomasz Wesołowski, wieloletni pracownik Wydziału Nauk Biologicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, kierownika Zakładu Ekologii Ptaków UWr, twórca i kierownik Pracowni Biologii Lasu UWr, Prezydent-Elekt, a później Prezydent European Ornithologists' Union i członek Rady tej organizacji. Zasiadał w Radzie Naukowej Białowieskiego Parku Narodowego i w Radzie Ekologicznej przy Prezydencie RP. Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi. Wybitny biolog, ornitolog, wykładowca i nauczyciel akademicki, wychowawca wielu pokoleń studentów. Jego pasją była ekologia ptaków, której większą część życia poświęcił podczas badań w lasach pierwotnych Białowieskiego Parku Narodowego.

Od wielu lat był czynnie zaangażowany w działania na rzecz ochrony Puszczy Białowieskiej. Mówiąc wprost: był jednym z największych obrońców Puszczy. W 2017 r. protestował przeciwko jej masowej wycince. Został powołany na eksperta Unii Europejskiej podczas procesu, który w tej sprawie toczył się przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Współtworzył projekt „Park Narodowy Puszczy Białowieskiej – ochrona przyrody i rozwój lokalnych społeczności", który był propozycją całościowego uregulowania problemu skutecznej ochrony unikatowych walorów przyrodniczych Puszczy Białowieskiej, przez utworzenie na całym jej obszarze parku narodowego – parku otwartego, szeroko dostępnego dla mieszkańców i turystów, o dozwolonych wszelkich formach korzystania z Puszczy nienaruszających stanu jej ochrony.



Stało się. Odszedł ostatni z Wielkiej Trójki Ornitologów – filarów zespołu wieloletniego monitoringu ptaków Białowieskiego Parku Narodowego. To nie do uwierzenia, że wszyscy nasi trzej Przyjaciele – Ludwik Tomiałojć, Wiesław Walankiewicz i Tomasz Wesołowski – odeszli w ciagu zaledwie 13 miesięcy! Odeszli niemal razem. Mieli po 81, 71 i 71 lat!

Jeszcze niedawno, w kwietniu, spotkaliśmy Tomka w dniu Jego przyjazdu z Wrocławia do Białowieży. Powiedział „zobaczcie, zostałem już tylko ja jeden z naszej trójki; trudno – muszę robić swoje". Widać było Jego zmęczenie, ale pewnie powrót na Wejściową, Katorgę, Centralną, Marzenie i inne powierzchnie badawcze w Białowieskim Parku Narodowym działał ożywczo i dodawał Mu sił. Nie na długo, jak się okazało.

Każde spotkanie z Tomkiem – a było ich w parkowym Domu Myśliwskim i w samym Białowieskim Parku Narodowym, doprawdy mnóstwo – wspominam jako coś dobrego i pożytecznego. Swoją rozległą wiedzą, prawdziwie ekologiczną i swoją mądrością z miejsca przywracał wiarę w światłość ludzkiego rozumu, a jednocześnie zarażał pasją do ptasiego świata. A właściwie nie! Zarażał pasją do całościowego, ekologicznego spojrzenia na świat żywy. Był rzadkim typem nie tylko naukowca, ale właśnie pasjonata, który nie tylko dostrzegał złożoność życia i współzależności między organizmami i środowiskiem, ale potrafił racjonalnie zjednywać Przyjaciół takiego uniwersalnego-ekologicznego spojrzenia.

Był z krwi i kości prawdziwy w swoim zaangażowaniu w sprawy puszczańskiej przyrody, imponował mi zdecydowanymi poglądami, które odważnie głosił i bezkompromisowym podejściem do ochrony przyrody oraz etyki w nauce. Nie było w nim cienia wyniosłości, za to skromność i empatia dla ludzi rozumnych. Zawsze był uczynny i przyjazny naszym pomysłom i potrzebom fotograficznym i filmowym. Sprawiało nam radość i satysfakcję, że wielokrotnie korzystał z naszych utworów w swojej pracy dydaktycznej ze studentami i w popularyzacji wiedzy przyrodniczej.

Jestem pewien, że cała najwyższej próby postawa życiowa Tomka, a jednocześnie tak bardzo prosta, zwyczajnie humanistyczna – jest i będzie wzorem dla pokoleń badaczy i wszystkich miłośników świata natury.