Ładowanie


Wywiad prasowy: Wywiad z... 
Głos Białowieży, nr 5 2003 r.



CYTAT. Fragment wywiadu – Anita Gwaj: Wywiad z... Źródło: Głos Białowieży, nr 5 2003 r.

CYTAT. C. d. wywiadu – Anita Gwaj: Wywiad z...  Źródło: Głos Białowieży, nr 5 2003 r.

 
 

 

Wywiad z…

Bożena Walencik
(ur. 1956 r., pochodzi z Mordów koło Siedlec, zodiakalna Ryba, współpracuje z TVP od 1985)

Jan Walencik
(ur. 1955 r., pochodzi z Kazimierza Dolnego, zodiakalny Wodnik)

Puszcza jest świątynią przyrody, gdzie można porozmawiać z niebem i z najwyższymi siłami

Białowieża jest dla nas tym dobrym miejscem do życia…

Drogą pośród łąk z prastarym lasem w tle, z olbrzymami dębami, z niebotycznymi świerkami – czując tętno pierwotnej Puszczy dotarłam do Maciejówki… Bramę otworzył Pan Jan Walencik – scenarzysta reżyser, operator filmów przyrodniczych i fotograf – oczywiście przyrody, współpracujący od 1985 r. z Telewizją Polską. Udało nam się spotkać pomimo ogromu pracy nad realizacją wielkiej serii…, ale o tym, jak również o innych sprawach dowiedzą się Państwo z naszej rozmowy.

 

Zafrapowała mnie nazwa na bramie wejściowej. Skąd pomysł i dlaczego Maciejówka ?

Bożena Walencik
Pomysł zaczerpnęliśmy z tradycji Kazimierza Dolnego, gdzie urodził się mąż, natomiast nazwa Maciejówka wiąże z naszym synem Maciejem. Mamy cichą nadzieję. że kiedyś zdoła ona przyciągnąć syna do tego miejsca.

W takim razie czy nie tęsknią Państwo za równie niepowtarzalnym Kazimierzu Dolnym, ulubionym miejscem twórców?

Bożena Walencik
Nie tęsknimy, bo Kazimierz stał się zbyt komercyjny, zbyt dekadencki i do tego jeszcze ten tłum ludzi wszędzie dookoła.

Czy można stwierdzić, że znaleźli Państwo swoją przystań życiową, swoje miejsce na ziemi?

Jan Walencik
Sądziliśmy, a teraz jesteśmy pewni, że właśnie Białowieża jest dla nas tym dobrym miejscem do życia. Czujemy się białowieżanami i uważamy za przywilej, że mieszkamy właśnie tutaj, gdyż tutaj jest COŚ, czego gdzie indziej nie ma. Co to jest to COŚ ? – to właśnie Puszcza Białowieska, która ma przecież historyczne korzenie. Jest to oczywiście również idealne miejsce do pracy, bo mamy warsztat tuż za płotem. Jednym słowem postanowiliśmy zamieszkać tu na stałe.

Mieszkając tutaj możemy coś dla Puszczy zrobić, możemy ją rozsławić w świecie, pokazać na czym polega jej niepowtarzalność, bezcenność. Chociaż przyznam szczerze, czasem czujemy się osamotnieni w tej robocie. Kiedy chodzi o ochronę Puszczy, to niektórzy nabierają wody w usta i uważają, że powinno zostać tak, jak jest. A my uważamy, że nie powinno.

Bożena Walencik
Osiedliliśmy się tutaj i chcemy pozostać. Jesteśmy nastawieni pokojowo do wszystkich, zawsze chętni do pomocy. Jako białowieżance, bardzo zależałoby mi na tym, żeby Białowieża była, pod naszą, własną ochroną, żebyśmy dbali o bezpieczeństwo, ale o także o życie kulturalne, żebyśmy mieli możliwość spotkania się, wymiany poglądów. Dobrym przykładem z niedawnej jeszcze przeszłości są ławeczki przed domami, dzięki którym nawiązywano kontakty towarzyskie, dyskutowano, doradzano sobie.

Czym dla Państwa jest Puszcza Białowieska i sama Białowieża?

Jan Walencik
Białowieża jest dla nas pewnym symbolem, a Puszcza Białowieska jest to coś najmocniejszego, jeżeli chodzi o przyrodę w Polsce i nie tylko. Jest świątynią przyrody –można tutaj porozmawiać i z niebem i z najwyższymi siłami. Takich miejsc w Europie już nie ma. Ilekroć wyjeżdżamy poza Puszczę, potem wracamy, to tu jest tak znajomo i swojsko. Ponownie widzi się ten majestat wielkiego lasu. Grzech jaki wszyscy popełniamy to, niezauważenie, że tuż za naszymi plecami mamy coś tak unikatowego i wielkiego, że Puszcza zdaje się być czymś tak oczywistym i spowszedniałym. Doceniajmy ją, bo nic nie trwa wiecznie. Znamy wielu białowieżan i wiemy, że podchodzą z szacunkiem do Puszczy, że dla nich też jest pewnym symbolem.

Pozostańmy jeszcze przy temacie Białowieży, co Państwo sądzą o zmianach jakie następują w Białowieży, powstały trzy duże hotele?

Bożena Walencik 
To nie jest tak, żebyśmy byli z tego zadowoleni, bo taki boom przeżyliśmy mieszkając w Kazimierzu Dolnym. Zjeżdżało tam coraz więcej i więcej ludzi, aż wreszcie stało się tak, że przestaliśmy wychodzić na ulicę, bo trzeba było przedzierać się przez tłum. Obawiam się, że podobnie może być w Białowieży, ale na coś trzeba stawiać. Rozwój turystyki w Białowieży daje profity, a mieszkańcy powinni robić wszystko co w ich mocy, aby nie były to tylko zyski hotelarzy. Robiąc filmy tu w Puszczy, korzystamy ze skarbów samego lasu – zarabiamy pieniądze. Jest to nasz chleb z którego żyjemy. Jednocześnie mieszkamy w spokojnym miejscu, oddychamy czystym powietrzem, co jest przecież bardzo ważne. Białowieżanie muszą brać sprawy w swoje ręce, żeby nie być niewolnikami tych którzy mają większe pieniądze.

Tętno pierwotnej Puszczy odniosło niezaprzeczalny sukces, proszę powiedzieć ile trwały prace nad filmem i czym dla Państwa jest ten film?

Bożena Walencik
Prace nad realizacją filmu trwały około 2 lat, a film jest naszym hołdem złożonym Puszczy Białowieskiej.

Nad czym obecnie Państwo pracują?

Jan Walencik
Pracujemy nad cyklem 15 filmów, które będą emitowane na antenie w roku 2007. Myślę, że będzie to wielkie białowieskie święto. Przez 15 kolejnych tygodni Puszcza Białowieska będzie na antenie telewizji publicznej. Pojawią się też albumy, a wszystkie filmy będą dostępne na dyskach.

Bożena Walencik
Na potrzeby tak wielkiej produkcji filmowej mamy pod opieką całe gospodarstwo, w którym zamiast krów, świń, kur, mamy pod opieką zwierzęta leśne – bohaterów naszych filmów.

To na pewno ogrom pracy?!

Bożena Walencik
Tak, to prawda pracujemy bardzo ciężko. Jak zwierzęta – na przykład wilki – były małe, to musiałam wstawać o 5.00 rano, kładłam się po godzinie 11.00 i nie było nawet mowy o poczytaniu gazety. Otwierałam gazetę i uraz zasypiałam.

Jan Walencik
Chcę jeszcze powiedzieć o Białowieży, że nie powinna utracić tej swojej renomy i zarazem szansy. Nie zawracajmy zanadto sobie głowy historią, patrzmy w przyszłość, żeby było troszeczkę bardziej kolorowo. Ja wiem, że często nie ma co do garnka włożyć, że jest bezrobocie, ale czas wziąć sprawy w swoje ręce. Są duże możliwości. Można robić różne rzeczy. Na przykład choćby ludzie, którzy zajmują się rzeźbą w drewnie, próbują coś od siebie dać, coś wyprodukować własnymi rękami. Pamiętajmy, że najlepiej liczyć na siebie, nie czekać, aż nam oni – czyli kto? – dadzą. Mam wrażenie, że nie wykorzystujemy pozycji Białowieży. Jeśli władza ją wykorzystuje, to chwała jej za to, ale niechże wykorzystuje jeszcze bardziej.

Jakie są najważniejsze wartości w państwa życiu ?

Bożena Walencik
Najważniejsza jest uczciwość, szczerość, szacunek, natomiast boimy się bezsilności, a nie tolerujemy arogancji.

Kończąc i oczywiście dziękując za miły wieczór chciałabym wiedzieć, o czym marzą Państwo Walencikowie?

Bożena Walencik
Podróże... Marzymy by kiedyś podróżować.

W takim razie spełnienia marzeń.
... a całej rozmowie z uwagą przysłuchiwał się, siedzący na tarasie kruk Korek.

Rozmawiała Anita Gwaj

CYTAT. Tekst z Głosu Białowieży,  nr 5 2003 r.