NIBY-BLOG

Dlaczego NIBY-BLOG, a nie BLOG? Bo nie deklaruję, że jak w prawdziwym blogu, zamieszczam wpisy regularnie: codziennie albo przynajmniej raz na tydzień. Moje wpisy pojawiają się wtedy, gdy mam coś istotnego do zakomunikowania. Kiedy pragnę podzielić się ze światem refleksjami, twórczymi doświadczeniami, informacjami o wydarzeniach oraz moją nową namiętnością – artystyczną fotografią z Natury.

Zapraszam do lektury wszystkich zainteresowanych moimi utworami, warsztatem, osobistymi przemyśleniami, inspiracjami i nowymi pomysłami.

Chętnie poznam opinie Czytelników NIBY-BLOGA, na mojej stronie na FACEBOOKU, gdzie pojawiają się skróty kolejnych wpisów, jako posty. Zazwyczaj na dole każdego wpisu na tej stronie znajduje się link do posta.

Poprzedni
Następny

Z MOJEJ PERSPEKTYWY

44 lata temu zmarł Włodzimierz Puchalski

Nie do wiary, że to już – jak u poety – 44 lata minęły od śmierci Włodzimierza Puchalskiego na antarktycznej wyspie Króla Jerzego. 19 stycznia 1979 roku zmarł pośród pingwinów, był przy kamerze…

13 miesięcy temu, 17 grudnia 2021 roku, odeszła Jego ukochana Córka, Hania…

Oto jedne z ostatnich słów w Jego życiu, skreślonych przed wyjściem na pingwinisko:

 

19 I 1979, piątek.

Wczoraj wieczorem wpłynęła wspaniała góra lodowa, rozmiarów jakich jeszcze nie widziałem. […] Zaraz po śniadaniu gonimy na plażę i dalej potem by ją skręcić. Dzień zapowiada się pomyślnie, słońce jaskrawe, błękitne niebo i wkoło cisza bez wiatru, a więc dzień będzie pracowity. […] Ach, żeby to już mieć za sobą, zawsze te troski, obawy czy zdążymy. […] Od rana łażą po budzie skuły i kwakczą bym się ujawnił. […] Coś im zawsze muszę choćby na przegryzkę znaleźć, biorą z ręki, zwłaszcza te moje 2 – poznaję – jedna ma białe piórko na czole a druga wykręcony pazur, są specjalnie oswojone, cały czas mi towarzyszą a teraz rano po prowizorycznym poczęstunku plasterkami suchej kiełbasy, leżą przed drzwiami i nie spuszczają mnie z oka, cały czas obserwują czy aby nie wyciągnę ręki do nich z poczęstunkiem…

Wcześniej, podczas śniadania Włodzimierz Puchalski był w zupełnie dobrej kondycji; przed wyjściem na zdjęcia zapisał w kalendarzyku pod datą 19 stycznia, piątek: od rana słońce.

Dalsze fakty przytaczam w relacji dwóch naocznych świadków.

 

Ten cytat pochodzi z z dwutomowej monografii Jana Walencika pt. PUCHALSZCZYZNA.

Więcej o monografii: https://zubrowa10.pl/portfolio-nasze-prace/e-booki/puchalszczyzna

Skrót tego wpisu na Facebooku: 

Udostępnij ten wpis:

Najnowsze wpisy
error: Content is protected !!